Jak rząd wycenił etat górnika, czyli słów kilka o finansach w górnictwie

maxresdefault

Temat finansowania polskiego górnictwa jest bardzo niewygodny. Każdy rząd próbuje zamieść go pod dywan, wskazując na potrzebę dotowania polskiego przemysłu wydobywczego. Mówi się o zyskach ze sprzedaży węgla, o tysiącach etatów i rozwoju gospodarki. Jak jednak wygląda prawda? Każdy z nas, również dzieci, dopłacają prawie dwa tysiące złotych rocznie do tego interesu.

Skarb Państwa

Każda firma nastawiona jest na osiąganie jak największych zysków. Bez przychodów w odpowiedniej wysokości – upada. Taka jest kolej rzeczy i wydawałoby się, że nic tego nie zmieni. Niestety, w firmach zarządzanych przez państwo jest inaczej. Liczy się nie zysk, a utrzymanie obecnego stanu rzeczy. Często jest to stagnacja, generująca tylko straty. Przez ostatnie 25 lat, budżet Skarbu Państwa dopłaca średnio 70 mld złotych do polskiego górnictwa. Oficjalnie mówi się o dopłatach rzędu kilku miliardów, nie można jednak zapominać, że brak zysku jest również stratą. Umarza się praktycznie wszystkie zobowiązania względem państwa, poczynając od ZUSu.

Niewiele osób wie, że górnictwo państwowe praktycznie w ogóle nie odprowadza składek, które są pokrywane z budżetu Skarbu, a to daje dodatkowe kilka miliardów strat rocznie. Nie można również zapominać o przywilejach samych pracowników. Efektywność górników spółek państwowych jest ponad dwukrotnie niższa od analogicznych pracowników spółek prywatnych. Nie chodzi tu o wyzysk zatrudnionych ani zmuszanie ich do pracy ponad ich siły. Osoba, która wie, że nie może zostać zwolniona, pracuje o wiele słabiej i mniej efektywnie. A taki przywilej mają właśnie państwowi górnicy.

Górnik górnikowi nie równy

Można się zgodzić, że zawód górnika jest niebezpieczny i narażony na wiele czynników ryzyka. Mowa jednak o tych ludziach, którzy faktycznie zjeżdżają pod ziemię i wydobywają surowiec. Niestety, mianem górnika określa się również pracowników administracyjnych czy kierujących spółką, którzy prawdopodobnie nigdy nawet nie wsiedli do windy.

Oni również posiadają wszystkie przywileje. Tak jak można zrozumieć wcześniejsze emerytury czy wyższe pensje dla osób faktycznie narażających swoje zdrowie, tak ciężko się zgodzić, by wszystkie panie z administracji czy marketingu miały równie stresującą pracę. Średni zarobek górnika w dużej spółce wynosi 4600 złotych brutto, przy czym trzeba również uwzględnić wszystkie premie i benefity, które można uzyskać. Pracownik państwowej spółki może liczyć nie tylko na trzynastki, czternastki i Barbórki. Do tego wielu z nich ma prawo do deputatu węglowego, który wynosi kolejne kilka tysięcy złotych. Nie można zapomnieć także o wszelkiego rodzaju dopłatach – do książek dla dzieci, do urlopu, do zakupów na święta. To wszystko razem potrafi zsumować się do kwoty, o której przeciętnemu pracownikowi zwykłej firmy się nawet nie śniło.

Jak wygląda prawda?

Prawda wygląda natomiast tak, że mało który górnik widział kwotę, o jakiej mowa jest wyżej. Cała sztuka polega na liczeniu średniej, którą podwyższają inżynierzy i dyrektorzy kopalń. Nie można także zapomnieć o członkach zarządu, którzy chociaż nie są brani pod uwagę, to swoje pieniądze co miesiąc pobierają. Skarb Państwa dokłada do polskiego górnictwa i nie ma tu czego ukrywać. Wysokość odprowadzanych składek jest o wiele niższa niż to, co zostaje faktycznie wykorzystane. Prezesi często nie mają pojęcia o prawidłowym zarządzaniu żadną firmą, a co dopiero kopalnią.

W przypadku problemów finansowych, nie można nawet zlikwidować części etatów dzięki gwarancji zatrudnienia. Wcześniejsze przechodzenie na emeryturę wszystkich pracowników związanych nawet pobieżnie z górnictwem to dodatkowe obciążenie. Na każdą złotówkę emerytury górniczej odłożonej ze składek, ZUS musi dopłacać ponad półtora złotego. To wszystko razem spowodowało, że w polskim górnictwie dzieje się źle, a próba zabrania dofinansowania z budżetu, skończy się upadkiem kopalń. Dla porównania, praktycznie wszystkie prywatne zakłady wydobywcze przynoszą zyski i to niemałe. I choć górnicy zarabiają mniej i nie mają większości przywilejów, to jednak są zadowoleni.

Informacje zebrał i przygotował portal finansowy chwilówka online – dziękujemy!