Pracujesz za granicą? Upomnij się o swoje

thumb_user-1823161-2017-03-13-12-41-25

Obecnie coraz więcej osób wyjeżdża za granicę do różnego rodzaju prac – nie tylko sezonowych. Chociaż praca w sezonie jest najczęściej wybierana przez młodych ludzi dla szybkiego załatania budżetowej dziury, to perspektywy rozwijania przez dłuższy czas kariery zawodowej w obcym kraju kuszą coraz bardziej. Każdego roku tysiące ludzi decyduje się na poważny krok – spróbowania swoich sił na zagranicznym rynku. Wielu kształci się specjalnie by pracować za granicą. Oczywiście plany często się zmieniają i zakładany długoletni pobyt na „obczyźnie” zostaje skrócony. Mówiąc krótko kiedyś wrócić trzeba. 

Rozliczyć się na miejscu

Rozliczyć się z przychodu trzeba po obu stronach granicy. Pracując u zagranicznego pracodawcy odprowadzamy podatek. Jednak po powrocie do kraju często należy nam się zwrot podatku z zagranicy – za wypracowany czas. W zależności w jakim kraju pracowaliśmy obowiązują inne procedury. Można mierzyć się z tym samemu, jednak jeśli np. pracowaliśmy w wielu miejscach i w ciągu roku zdarzało nam się jeździć na kontrakty do kilku państw Unii, to ilość formalnych papierów, przez które trzeba się przebić będzie dość spora. Ponadto żeby załatwić wszystko zgodnie z przepisami i uzyskać zwrot podatku z zagranicy trzeba na bieżąco śledzić odpowiednie przepisy. To zajmuje czas, którym zapracowana osoba nie zawsze dysponuje. Na szczęście na rynku operuje coraz więcej firm, które zapewniają pomoc w skompletowaniu wszystkich odpowiednich druków, w efekcie czego zwrot podatku z zagranicy nie jest wielkim wyzwaniem. Biorąc pod uwagę, że zwroty za wykonaną pracę zawsze są znaczne, warto zastanowić się na wynajęciem specjalisty.

Czy warto walczyć samemu?

Raczej nie. Duża ilość codziennych obowiązków skutecznie wypełnia grafik. Będąc za granicą skupiamy się na aktualnej pracy, a nie na przyszłych rozliczeniach. Długofalowe planowanie jest jak najbardziej zalecane, jednak można odnieść się do wiedzy specjalistów – na miejscu po powrocie. Zwroty często kumulują się przez lata. Czasem nawet najlepszy plan, który przewiduje zostanie za granicą przez długie lata niestety jest nierealizowany, w efekcie nagłego powrotu, dodatkowa gotówka zawsze będzie mile widziana. Jeśli nawet nie zamierzamy jeszcze wracać do kraju i dopiero przygotowujemy się do wyjazdu, lepiej zorientować się, z czym (formalnie) przyjdzie nam się mierzyć po powrocie, gdy będziemy chcieli odzyskać swoje pieniądze. Zwroty podatku z zagranicy to należność, a nie opcja – nie warto więc z niej rezygnować, co paradoksalnie wiele osób robi, by oszczędzić sobie zbędnego kłopotu. Dodatkowe fundusze – to nie kłopot!