Irytujące nałogi w pracy
Nałogi potrafią być nie tylko szkodliwe dla osób, które je posiadają oraz ich otoczenia, ale są również elementem irytującym współpracowników w pracy. Przede wszystkim utrudniają efektywną i szybką pracę, a także pośrednio wpływają na stan zdrowotny osób, z którymi pracuje uzależniony. Oto kilka najbardziej irytujących nałogów w pracy.
Palenie papierosów
Palenie papierosów dla osób nie posiadających tego nałogu jest czymś bardzo nieprzyjemnym. Zapach dymu oraz jego wpływ w oparciu o zasadę biernego palacza bywa naprawdę irytujący, a nawet niebezpieczny. Co więcej, coraz więcej firm rozlicza pracowników palących z przerwy „na dymek”, zwłaszcza tych, którzy chodzą na niego zbyt często. Szczególnie irytujący bywają palacze, gdy nie posiadają wyznaczonego miejsca do zaspokajania się i robią to np. przed biurem bądź na balkonie.
Picie alkoholu
Praca bez „jednego głębszego” w wielu zawodach, zwłaszcza fizycznych, jest o wiele trudniejsza. To mylne przeświadczenie oraz bardzo zła kultura picia naszego narodu sprawiła, iż wiele środowisk obrosło złą renomą. Niestety w wielu przypadkach się ona potwierdza. Zjawisko alkoholizacji w zakładzie pracy najczęściej ma miejsce m.in. na budowie, gdzie pracownicy bardzo często już do pracy przychodzą w stanie nietrzeźwym. Praca z takimi osobami może być nie tylko irytująca przez ich gadatliwość i ofensywność, ale również niebezpieczna.
Plotkowanie
Dla wielu osób plotkowanie stało się wręcz nałogiem, gdyż nie wyobrażają sobie one rozmów w inny sposób. Tego typu zachowania mogą wpływać destruktywnie na zespół, gdy odbywają się niemal na każdym kroku. Najczęściej osoby uzależnione od plotkowania robią to nieświadomie, zarówno w czasie przerw, jak i podczas wykonywania obowiązków. Gadatliwość połączona z monotematycznością bywa irytująca, jednak skutki rozsiewania plotek i pomówień mogą być o wiele gorsze.
Budowlańcy faktycznie piją dużo przed, w trakcie i po pracy, ale inne zawody wcale nie są lepsze. Białe kołnierzyki, biznesmeni, sprzedawcy i osoby setek innych profesji chlają na potęgę. Nie bez powodu tak popularne są małpki – można sobie szybko i dyskretnie strzelić setkę i dalej pracować. A co gorsza, osoby pijące w ten sposób nie zdają sobie sprawy z uzależnienia od alkoholu, bo małpka to w sumie niedużo. A często jak się spojrzy na taką osobę, to w ciągu dnia spokojnie pół litra w ten sposób wypije.